sobota, 10 marca 2012

Lushowe cudaki. Bo wymienianie się jest fajne.


Od kilku dni przebierałam z niecierpliwością nóżkami czekając na wymiankową paczuszkę od Kokoska. Nie dość, że miały przyjść do mnie nowe MACzki do mojej rozrastającej się powoli kolekcji to jeszcze wiedziałam, że szykuje ona dla mnie jakąś małą kosmetyczną niespodziankę. Och, jak ja lubię niespodzianki!

Kiedy pan listonosz przyniósł mi dość sporych rozmiarów i wagi pudełeczko nie mogłam wyjść ze zdziwienia. Nawet pomyślałam przyniesieniu aparatu, od razu dałam się do rozpakowywania. Niczym małe dziecko, które dostało prezent. To co było później jest niczym scena z dramatu…



Z każdym nowo wyciąganym kosmetykiem ręce trzęsły mi się co raz bardziej. Nigdy nie miałam chyba na raz tylu nowych kosmetyków. A w głowie tłukła mi się myśl „Gdzie ja to wszystko pomieszczę?! Chyba ta nowa toaletka będzie musiała zająć cały mój pokój”.

Spodziewałam się o tyle:

                                  

A dostałam… eh, nawet nie umiem do tylu liczyć. J



A najmocniej ucieszyłam się z osławionych kosmetyków Lusha. Czyli hiper, super naturalnych kosmetyków o bajkowych kolorach, kształtach i zapachach. Dzięki nim cała paczka pachniała obłędnie.
Oto co dostałam:



Szampon w kostce Karma Komba.



Maseczkę Catastrophe cosmetic (która siedzi sobie w lodówce).



Mydełko Honey I washed the kids, które pachnie obłędnie i Bubble Bar Dorothy, która wygląda jak kawałek kolorowej plasteliny.

Biorąc wieczorną kąpiel czułam się jak mały odkrywca i miętosiłam sobie tą kostkę, wąchałam, patrzyłam jak powoli musuje. Później to samo było z szamponem, a po peelingu nałożyłam maseczkę.
Sekretem tych kosmetyków jest chyba ten nietypowy kształt, kolor, zapach i radość jaką dają przy poznawaniu ich. Zakochałam się w Lushu, a Justynce serdecznie dziękuję za możliwość przetestowania. ;* O reszcie paczki opowiem innym razem.

Znacie ich kosmetyki? Lubicie? Zamówiłybyście? Które jeszcze według Was są warte przetestowania? 

42 komentarze:

  1. Pięęęęękne zdobycze :) ale te kosmetyki z Lusha to takie super, hiper naturalne nie są. Przynajmniej nie wszystkie ;) Maseczkę bym strasznie chciała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie biorę się za składy. A ja im uwierzyłam, naiwniara. ;)

      Usuń
    2. Ja tez dorzuce cos od siebie. NIestety kosmetyki lusha az tak 100% naturalne nie sa a ta maseczka jest tego przykladem. Chociaz ma w sobie naturalne skladniki ma ich wiecej niz inne jej "kolezanki". Zapomnialam wlozyc do paczki gazetki z lusha i tam wszystko jest napisane. Skladniki nienaturalne wypisane sa kolorem czarnym a naturalne zielonym. Nastepnym razem podrzuce ci Kochana ta gazetke to sobie bedziesz mogla ja przejrzec.
      Buzka

      Usuń
    3. Jest kochana i gazetka. :D Dobrze wiedzieć co jak pooznaczane. Poczytam do poduszki. :)

      Usuń
  2. łaaa ile kosmetykow:D zazdroszcze;dd

    OdpowiedzUsuń
  3. ło matusiu :] paczucha słusznych rozmiarów :]

    OdpowiedzUsuń
  4. mmmmmm ale super:) Pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  5. Eckhm... No i teraz pojawia się pewien problem. Nigdy się z nikim nie wymieniałam, ale myślę, że jeśli dwie strony się na coś umawiają, to wysyłają konkretnie daną rzecz. Byłoby mi okropnie głupio, gdybym ja wysłała to co zostało ustalone, a druga strona zdecydowała się dorzucić parę gratisów, szczególnie takich rozmiarów. Miałabym jakieś wyrzuty sumienia, ale w końcu zasady były ustalone, więc hej? Bardzo niezręczna sytuacja. :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie do końca mnie zrozumiałaś. Wymianka działa w dwie strony i oprócz kosmetyków, które na początku chciałyśmy obie wymienić wpadłyśmy na pomysł żeby zrobić sobie takie dodatkowe paczuchy do testowania kosmetyków trudno dla nas dostępnych. Nie słyszałam słowa skargi od Kokoska, a i dla mnie całość była fajną zabawą i nie czuję niezręczności.
      Uważam, że to kwestia indywidualna dość.

      Usuń
    2. A mi chodziło ogólnie o takie sytuacje, bo na paru blogach miałam już okazję czytać jak to zaskoczona była osoba dodatkową zawartością - a taka niespodzianka nie była planowana.

      Usuń
  6. jejuniu jakie skarby ! nie dziwie się Twojej radosci ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. no Kochana, same cudowności! rozumiem doskonale i wyobrażam sobie Twoją radość, bo sama kocham dostawać i rozpakowywać paczki :) a takie paczki, to już w ogóle :) jestem pewna, że będziesz zadowolona i z MACzków i Lushków, ale podziel się koniecznie wrażeniami po bliższym już zapoznaniu :) enjoy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie otwieranie takich paczek to zupełnie taka radość jakby święta przyszły drugi raz w roku. :D
      Już jestem zadowolona. Korektor MACiowy mnie zaskakuje przy każdym użyciu. ^^

      Usuń
  8. O nie, jak ja Ci zazdroszczę! Też chcę taką wymiankę :) Powiedz mi, kto ma takie cudenka na wymianę? Może i ja coś dropnę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A wymieniłaś się z Kokskiem, ja własnie z nią dobijam targu, wybacz nie doczytalam ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Interesy z Kokoskiem to sama przyjemność. :D

      Usuń
  10. Same dobroci :) Nic, tylko zazdroscić :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie miałam nic z Lusha, ale te szampony mnie kuszą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się zdać relację jak się sprawdzą. :)

      Usuń
  12. ale cuda!! Jejku, pozazdrościć :) Lusha znam, lubię (chociaż kiedyś miałam małego focha na niego) i uważam że mają bardzo fajne produkty. Miłych testów !! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Testowanie jest fajne, ale mają taką postać że obawiam się czy ich kiedyś nie zjem z rozpędu. ;)

      Usuń
  13. paczka niczym na święta! :) przyjemnego zużywania, tyle skarbów dostarczy Ci wrażeń na długo :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ależ cudne wspaniałości sama bym się z nimi zaprzyjaźniła *.*

    OdpowiedzUsuń
  15. Dusiołku ależ cudowności:) Cien z MUA mam i polecam Ci:) Jeszcze kolorek imitujący Club'a wart tez przetestowania ale nie pamietam numeru.
    Lush sama wiesz co to za przyjemność obcowania z tymi kosmetykami:) I tak maja wiecej naturalności niz inne siostrzane:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powiem czyja to wina, że męczyłam Justysię o MUA. ;)

      Usuń
  16. Uwielbiam takie naturalne kosmetyki, a jesli do tego pieknie pachna i fajnie wygladaja...mmmhhh:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Same wspaniałości dostałaś :) takie niespodzianki są wspaniałe

    OdpowiedzUsuń
  18. O rany w takim razie gratuluję :)
    Wymiana super! :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Łaaaał! Ale Ci dobrze kochana, t6eż chcę taką masę cudów cudeńków! :-) Niestety nie znam tej firmy, ale mam ochotę poznać... Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się z nią poznać. :) Jestem pod urokiem Lusha.

      Usuń
    2. W przyszłym miesiącu w takim razie zainwestuję w jakieś Lush`owe pachnidełko:-)

      Usuń
  20. Z szamponu pewnie będziesz bardzo zadowolona! Ja mój wręcz kocham!!:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Woooww, szczęka mi opadła :D

    OdpowiedzUsuń
  22. mmmmmmmmmm, cudowna paczuszka. :) zazdroszczę. :) z lusha miałam kilka kosmetyków, m.in szampony, odżywki, peeling, kostkę myjącą. ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kosmetyczne szaleństwo :) ja chyba nic nie znam :<

    OdpowiedzUsuń
  24. zazdroszczę tych cudeńków ;) Ja jak dostaje paczkę to wręcz wariuje i nie mogę doczekać się ,aż ją otworze ;)
    Pozdrawiam i zapraszam
    http://cherrylassie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Wow:) Pierwszy raz to wdzę ale wyglada kosmicznie :)) nawet szczerze mówiąc trochę tak jakby było- do jedzenia :DDD

    OdpowiedzUsuń
  26. Super!jakie pyszności kosmetyczne:D

    OdpowiedzUsuń
  27. Szampon w kostce wygląda bardzo ciekawie, napisz koniecznie jak się spisuje :) Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń

- See more at: http://blogujteraz.blogspot.com/2013/02/jak-wstawic-wysuwany-like-box.html#sthash.ZurATCOE.dpuf